Banery Google Display w standardach IAB — klucz do zasięgu
Dlaczego rozmiary IAB to nie kaprys branży, ale fundament systemu reklamowego Google — i jak planować zestawy banerów, żeby nie tracić zasięgu.
Kiedy klient przynosi mi brief na kampanię displayową, pierwsze pytanie brzmi zawsze: ile rozmiarów potrzebujesz? Nie dlatego, że lubię komplikować — ale dlatego, że Google Display Network to sieć milionów witryn, a każda rezerwuje inne wymiary powierzchni reklamowej. Bez odpowiedniego zestawu formatów połowa budżetu po prostu nie ma gdzie wyświetlić reklamy.
Czym są standardy IAB i kto je ustala
IAB, czyli Interactive Advertising Bureau, to globalna organizacja branżowa, która od lat 90. ustala standardy reklamy cyfrowej. Ich wytyczne definiują rozmiary banerów, maksymalne wagi plików, dopuszczalne animacje i setki innych parametrów. Google Display Network honoruje te standardy — a to oznacza, że banner zaprojektowany zgodnie z IAB będzie działał nie tylko w GDN, ale też w sieciach display innych platform reklamowych.
Najważniejsze rozmiary w ekosystemie GDN
- Leaderboard 728×90 px — klasyczny pasek górny lub dolny strony, najczęściej zamawiany format
- Medium Rectangle 300×250 px — najwyższy fill rate w całej sieci, obowiązkowy w każdym zestawie
- Large Rectangle 336×280 px — szerszy wariant rectangla, szczególnie skuteczny na urządzeniach mobilnych
- Half Page 300×600 px — duży format, wysoki viewability, premium placement z realną widocznością
- Billboard 970×250 px — szeroki format desktopowy na górze strony, widoczny bez scrollowania
- Mobile Banner 320×50 i 320×100 px — obowiązkowe wersje dla ruchu mobilnego
- Responsive Display Ad — Google sam dopasowuje rozmiar z dostarczonych zasobów tekstowych i graficznych
Dlaczego brakujące rozmiary blokują zasięg
GDN działa na zasadzie aukcji w czasie rzeczywistym. Gdy użytkownik ładuje stronę, system w ułamku sekundy decyduje, który reklamodawca wygrywa daną powierzchnię reklamową. Jeśli masz zestaw tylko z dwóch rozmiarów, automatycznie odpadasz z licytacji na każdym miejscu, które tych formatów nie obsługuje. W praktyce kampania z niekompletnym zestawem może tracić nawet 60–70% potencjalnego zasięgu — przy tym samym budżecie.
Jak planuję zestawy banerów dla klientów
- Zaczynam od trio obowiązkowego: 300×250, 728×90 i 160×600 — razem pokrywają większość powierzchni
- Dokładam 300×600 i 970×250 jeśli budżet uwzględnia premium placementy
- Zawsze przygotowuję wersje mobilne: 320×50 i 320×100
- Wersje statyczne (PNG, JPG) i animowane (HTML5 lub GIF) traktuję jako osobne deliverable
- Sprawdzam ograniczenia wagi: standardowo do 150 KB, animowane do 200 KB
Animacja versus statyka — co wybrać i kiedy
Google pozwala na animacje, ale z ograniczeniami: maksymalnie 30 sekund, pętle dozwolone, ale banner nie może migotać szybciej niż 3 razy na sekundę. W praktyce preferuję animacje HTML5 przy kampaniach brandingowych — dają pełną kontrolę nad sekwencją i timingiem komunikatu. Dla kampanii nastawionych na konwersje często statyka sprawdza się lepiej: ładuje się szybciej i nie rozprasza uwagi od CTA.
Zestaw IAB to inwestycja, nie koszt
Klient zamawiający tylko trzy formaty, a potem zastanawiający się nad słabym wynikiem kampanii, często nie zdaje sobie sprawy, że jego budżet pracuje tylko na ułamku dostępnych powierzchni. Dobry zestaw IAB — minimum 6–8 rozmiarów, wersje mobilne i desktopowe, statyka i animacja — to fundament, który pozwala w pełni wykorzystać potencjał sieci reklamowej. Bez niego płacisz za kampanię, którą połowa internetu nigdy nie zobaczy.
